
Do wykonania dzisiejszego zdobienia użyłam trzech fioletowych i jednego srebrnego lakieru. Najjaśniejszy fiolet to Essie lilacism nr 37, ciemniejszy to Sally Hansen complete salon manicure w kolorze Good to Grape nr 409, a najciemniejszy fiolet (chociaż na żywo wygląda na fioletowo-granatowy) to Orly Wild Wisteria. Za pomocą tych trzech lakierów wykonałam gradient na pomalowanych wcześniej, srebrnym lakierem essence colour&go icy princess nr 141, paznokciach. Całość już wtedy bardzo mi się podobała. Zdecydowałam się dodać jeszcze stemple. Padło na, jak ja to mówię, „potłuczone szkło”. Jest to wzór z płytki nr XY15 , którą kupiłam na allegro i jakiś czas temu opisywałam. Całość tradycyjnie pokryłam Seche Vite. Mam nadzieje, że takie połączenie przypadnie Wam do gustu:)
Zakochalam sie! Sa perfekcyjne ;)
OdpowiedzUsuńSuper! Piękne fiolety i piękne stempelki :)
OdpowiedzUsuńo rany, ale cudny efekt! śliczna kolorystyka i świetny pomysł na stempel :)
OdpowiedzUsuńprzepięknie to wygląda :) dokładnie jakby lustro się potłukło ;P
OdpowiedzUsuńoj bardzo przypadło do gustu :) może i ja kiedyś zrobię podobne mani do Twojego :)
OdpowiedzUsuńświetnie to wygląda ;D i jeszcze te kolory ;)
OdpowiedzUsuńIdealne!
OdpowiedzUsuńSlicznie to wyglada, jednak na moich paznokciach bym nie chciala takiego efektu:) zle bym sie w takich paznokciach czula:(
OdpowiedzUsuń