sobota, 25 października 2014

No i się potłukły

Z nadejściem jesieni mój mózg zaczyna zauważać w Helmerze lakiery fioletowe, szare, beżowe i bordowe. Tak, oczywiście że je posiadam, tylko wiosną i latem wyjątkowo do mnie nie przemawiają. Dlatego dzisiaj zobaczycie wariację na temat fioletów.

ombre gradient essie sally hansen essence orly

Do wykonania dzisiejszego zdobienia użyłam trzech fioletowych i jednego srebrnego lakieru. Najjaśniejszy fiolet to Essie lilacism nr 37, ciemniejszy to Sally Hansen complete salon manicure w kolorze Good to Grape nr 409, a najciemniejszy fiolet (chociaż na żywo wygląda na fioletowo-granatowy) to Orly Wild Wisteria. Za pomocą tych trzech lakierów wykonałam gradient  na pomalowanych wcześniej, srebrnym lakierem essence colour&go icy princess nr 141, paznokciach. Całość już wtedy bardzo mi się podobała. Zdecydowałam się dodać jeszcze stemple. Padło na, jak ja to mówię, „potłuczone szkło”. Jest to wzór  z płytki nr XY15 , którą kupiłam na allegro i jakiś czas temu opisywałam. Całość tradycyjnie pokryłam Seche Vite. Mam nadzieje, że takie połączenie przypadnie Wam do gustu:)



mani manicure nails nail nailart stamping stamp

ombre gradient essie sally hansen essence orly

mani manicure nails nail nailart stamping stamp

8 komentarzy:

  1. Super! Piękne fiolety i piękne stempelki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o rany, ale cudny efekt! śliczna kolorystyka i świetny pomysł na stempel :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepięknie to wygląda :) dokładnie jakby lustro się potłukło ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. oj bardzo przypadło do gustu :) może i ja kiedyś zrobię podobne mani do Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie to wygląda ;D i jeszcze te kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Slicznie to wyglada, jednak na moich paznokciach bym nie chciala takiego efektu:) zle bym sie w takich paznokciach czula:(

    OdpowiedzUsuń